border collie, pszczoły, pokoje

Mieszkamy na południu Polski w znanym miasteczku Wisła,  u stóp Baraniej Góry, gdzie żyjemy i realizujemy swoje pasje. Rzeka górska, kiedyś pełna pstrągów, zachwyca jeszcze swoją dzikością i czystą naturą.

border_2

Odkąd pamiętam w naszym domu były zwierzęta. Sam przyniosłem do domu kotkę, która była z nami 15 lat. Oj dobry to był kot-łowca i opiekun. Nigdy go nie zapomnę, chociażby dlatego, że zjadł mojego pierwszego kanarka :).

Potem był pies Ciapka, ale ona była u babci, bo mama nie zgodziła się przyprowadzić ją do domu. Były gołębie, króliki, którymi się opiekowałem.  I owce, które pasłem ? uwielbiały jeździć samochodem na pastwisko. Wszystkie te zwierzęta w naszym domu żyły i współistniały. Kanarki rankiem budziły, a puszczone w czasie śniadania czy obiadu towarzyszyły nam. Jeszcze dzisiaj mam w pamięci pomarańczowego kanarka w talerzu mojego brata kosztującego drugie danie.

pszczoly

Był i wychów młodych. Niecierpliwie czekałem, kiedy się wyklują. Były też psy jag-teriery – parka – wspaniałe psiaki. Pies był z nami 14 lat, a suczka 11. Zostały wspaniale wspomnienia. Później terier walijski, który jest do dziś. Ale żony i moim marzeniem były psy border collie. Ta najinteligentniejsza rasa nas zauroczyła.

Kochamy zwierzęta, a nasza borderka Lusi skradła nasze serca. Inteligencję, bystrość, szybkość uczenia się  i okazywanie miłości i przywiązania widać na każdym kroku. Nawet pielęgnacja jest przyjemnością, bo oba nasze psy  (terierka i borderka) uwielbiają czesanie i prześcigają się, która pierwsza idzie się upiększać. Lusi to nasz pierwszy border.

Zapraszamy do odwiedzania naszej strony i zapoznawania się z nowościami.

border_terrier